Bezładnik ktoto

na odlew, czyli o wszystkim i niczym
Podejrzanie mnie rozpiera energia. Co oznacza, że za rogiem czai się spadek formy.
Choć biorąc pod uwagę ice age, to może zamrozi mi się ten wyż energetyczny na dłużej?
Ach, czemuż to, czemuż nie wygrałam tych 33 mln? Czyżby dlatego, że nie grałam?
Nieee, przecież przyczyna nie może być tak banalna.

Porządkując książki, na półce z poezją zaplątała mi się tak chuda książeczka "47 na odlew". Pierwsze strony przeczytałam siedzą na podłodze przy biblioteczce, ponieważ wpadło mi w oko jedno zdanie:  "Są sytuacje, w których tęsknota silniejsza jest od rozumu".
Więc ja mam same takie bezrozumne sytuacje, w których tęsknię. Za niedzielnym śniadaniem. Za dzwonkiem tramwajów. Za twarzami, których nie znam. Za możliwościami, które są, a których nie muszę wykorzystywać. Za brakiem durnych pytań.
Ja już naprawdę wolę być bad girl niż lady ktoto.

A wracając d o chudej książeczki, jest odpowiednia abstrakcyjna jak dla mnie.

ktoto 2012-02-11 14:43:07
skomentuj (8)
Do-prawdy
Jak powszechnie wiadomo jedyna słuszna prawda jest na blogu.
A prawda jest taka, że muszę znaleźć pracę. I odzyskać moje własne życie, które zapodziało mi się chyba gdzieś między szczebelkami balkonu. A może zwiało przez nieszczelne okna?
Czasem muszę sobie do lutra powiedzieć: "Hej Ktotośka!", bo nie rozpoznaję tej kobiety naprzeciwko.
Szlag by to i tyle mam do powiedzenia.

Na dodatek mam ZA DALEKO do wszędzie. a najZADALEKO do Zupki. I to już nie jest: "Szlag by to". To jest po prostu DO DUPY.

Howgh.


P.S.
Nie, nie jestem pijana.
Nie, nie jestem na prochach.
Nie.

Choć to wcale nie byłby zły pomysł doprawdy.


A tak poza tym to kupiłam seksowną sukienkę.
ktoto 2012-01-30 21:51:04
skomentuj (4)
Dyr Ktoto
Czasami muszę podyrektorować. Ale mnie to męczy, bo potem sześćset razy rozważam "wte i wewte". I oczywiście w przy sześćset pierwszym wewte zaczynam mieć wątpliwości.
Zdecydowanie powinnam chyba poćwiczyć. Qurde no.
ktoto 2012-01-17 20:39:41
skomentuj (2)
no. i nadejszło.
tak więc od 8.15 jestem znowu o rok starsza. psiakrew!  okołourodzinowe falowanie i spadanie mnie nie omija, ale...
ale zupka machnęła mi taką niespodziankę, że jeszcze nie ochłonęłam. ona jak zwykle mnie uratowała. z rozmachem i przytupem rzecz jasna.
w każdym razie siedzę sobie dzisiaj na kanapie, podjadam i obiecuję sobie różne różności. obietnice popijam winem od rana. a co! moje zdrowie!
ktoto 2011-12-05 12:21:02
skomentuj (4)
ble ble ble

Czasami jestem mniej więcej. Ale im mniej tym lepiej. Dla mnie. Z więcej wyłącznie więcej zachodu. A ja przecież póki co na wschodzie. Nie wiem tylko, czym jest to „co” w póki co.

 


ktoto 2011-11-10 23:03:55
skomentuj (7)